Guskin's life
>>

Gianni Rodari, Bajki przez telefon (ciąg dalszy)

Apollonia z dżemem

W Sant’Antonio, nad jeziorem Maggiore, żyła jedna kobietka bardzo dobra w robieniu dżemu, tak dobra, że jej usługi były potrzebne w Valcuvii, w Valtravagli, w Val Dumentinie i w Val Uboginie. Ludzie, w sezonie, przybywali ze wszystkich val, siedzieli na murze, oglądając panoramę jeziora, zbierali trochę malin z krzaków, a potem wołali kobietkę z dżemem:

— Apollonia!

— Co tam?

— Czy mogłaby Pani mi zrobić dżem jagodowy?

— Owszem.

— Czy Pani może mi pomóc zrobić dobry dżem śliwkowy?

— Zaraz.

Apollonia, ta kobietka, naprawdę miała złote ręce i robiła najlepsze dżemy w Varesotto i w Canton Ticino.

Pewnego razu trafiła do niej mała kobietka z Arcumeggii, na tyle biedna, że nie miała nawet woreczka brzoskwiniowych żołędzi, żeby zrobić dżem, więc po drodze wypełniła swój fartuch kasztanowymi łupinami.

— Czy pani Apollonia może mi zrobić dżem?

— Z łupin?

— Nie znalazłam niczego innego…

— Spokojnie, spróbuję.

I Apollonia tak się starała, że uzyskała arcydzieło z łupin kasztana.

Drugiego razu ta mała kobietka z Arcumeggii nie znalazła nawet łupin kasztanowych, bo opadające suche liście je pokryły; więc przyszła z fartuchem, pełnym pokrzyw.

— Czy pani Apollonia mi zrobi dżem?

— Z pokrzywy?

— Nie znalazłam niczego innego…

— Spokojnie, zobaczymy co da się zrobić.

I Apollonia wzięła pokrzywy, osłodziła je, ugotowała tak, jak umiała, i zrobiła z nich dżem aż palce lizać.

Bo Apollonia, ta kobietka, miała złote i srebrne ręce i zrobiłaby dżem nawet z kamieni.

Pewnego razu przejeżdżał tamtędy cesarz i też chciał spróbować dżemu, i mu podano spodeczek, ale cesarz już po pierwszej łyżce pokazał obrzydzenie, bo do środka wpadła mucha.

— Co za obrzydlistwo! — powiedział cesarz.

— Gdyby dżem nie był dobry, mucha by do niego nie wpadła, — powiedziała Apollonia.

Ale cesarz już się wściekał i rozkazał swoim żołnierzom odciąć Apollonii ręce.

Wtedy ludzie się zbuntowali i posłali wieści cesarzowi, że gdy odetnie ręce Apollonii, odetną mu koronę z całą głową, ponieważ głowy do zostania cesarzem, można znaleźć na każdym rogu, ale złote ręce, takie jak ręce Apollonii, są znacznie cenniejsze i rzadsze.

I cesarz musiał uciekać gdzie pieprz rośnie.

>>
Пока нет ни одного комментария
Комментарий добавлен.