Guskin's life
<< >>

Gianni Rodari, Bajki przez telefon (ciąg dalszy)

Droga czekoladowa

Trzej bracia z Bartletty pewnego dnia, idąc przez wieś, znaleźli drogę najgładszą i całą brązową.

— Co to może być? — powiedział pierwszy.

— To nie drewno, — powiedział drugi.

— To nie węgiel, — powiedział trzeci.

Aby dowiedzieć się więcej, wszyscy trzej uklękli i na spróbowanie liznęli.

To była czekolada, droga czekoladowa. Zaczęli jeść jej kawałek, a potem kolejny, już nadszedł wieczór, a trzej bracia nadal nieustannie jedli czekoladową drogę, dopóki nie pozostało żadnej kosteczki. Nie było już ani czekolady, ani drogi.

— Gdzie jesteśmy? — spytał pierwszy.

— Nie jesteśmy w Bari. — powiedział drugi.

— Nie jesteśmy w Molfetcie. — powiedział trzeci.

Właśnie nie wiedzieli, co robić. Na szczęście w tej chwili z pola jechał chłop ze swoim wózkiem.

— Odwiozę was do domu, — powiedział chłop. I odwiózł ich do Barletty, pod same drzwi domu. Wychodząc z wózka, bracia zauważyli, że cały wózek został zrobiony z biszkoptu. Bez słowa, zaczęli sobie go jeść i nie zostawili żadnych kół czy dyszli.

Takich szczęśliwych trzech braci w Barletcie nigdy nie było jak dotąd i nie wiadomo, kiedy będzie znów.

<< >>
Пока нет ни одного комментария
Комментарий добавлен.