Droga czekoladowa
Trzej bracia z Bartletty pewnego dnia, idąc przez wieś, znaleźli drogę najgładszą i całą brązową.
— Co to może być? — powiedział pierwszy.
— To nie drewno, — powiedział drugi.
— To nie węgiel, — powiedział trzeci.
Aby dowiedzieć się więcej, wszyscy trzej uklękli i na spróbowanie liznęli.
To była czekolada, droga czekoladowa. Zaczęli jeść jej kawałek, a potem kolejny, już nadszedł wieczór, a trzej bracia nadal nieustannie jedli czekoladową drogę, dopóki nie pozostało żadnej kosteczki. Nie było już ani czekolady, ani drogi.
— Gdzie jesteśmy? — spytał pierwszy.
— Nie jesteśmy w Bari. — powiedział drugi.
— Nie jesteśmy w Molfetcie. — powiedział trzeci.
Właśnie nie wiedzieli, co robić. Na szczęście w tej chwili z pola jechał chłop ze swoim wózkiem.
— Odwiozę was do domu, — powiedział chłop. I odwiózł ich do Barletty, pod same drzwi domu. Wychodząc z wózka, bracia zauważyli, że cały wózek został zrobiony z biszkoptu. Bez słowa, zaczęli sobie go jeść i nie zostawili żadnych kół czy dyszli.
Takich szczęśliwych trzech braci w Barletcie nigdy nie było jak dotąd i nie wiadomo, kiedy będzie znów.
